23.03.2023 - Wiosna Ludów
Dopóki istnieją drewniane chaty pośrodku lasu
Jeszcze nie wszystko stracone
Dopóki istnieją wioski, sady jabłoni i śpiew ptaków
Jeszcze nie wszystko stracone
Dopóki istnieją dzikie społeczności
Nasz ogień jeszcze nie zgasł
Dopóki istnieje tęsknota za rdzennością
Nasze człowieczeństwo jeszcze ma szansę się odrodzić
🌿 🌿 🌿 🌿 🌿 🌿 🌿 🌿 🌿 🌿 🌿 🌿 🌿 🌿
Stałam w nocy na tarasie z kubkiem kakao
Słuchając huczenia sów w ogrodzie pośród jodeł
Wpatrując się w rozgwieżdżone niebo
Z ogromną melancholią w sercu
I tęsknotą za powrotem do ziemi
Dziś sądząc rośliny w sadzie, zanurzając dłonie w żyznej ziemi
Zapłakałam rzewnie
Czując, że zanurzam się w łonie matki Ziemi
Ogarnął mnie spokój, pośród śpiewu ptaków i lekkiego powiewu ciepłego wiatru
Poczułam na sobie pocałunek ducha
Zaufanie do prowadzenia
Dziś samochód zaniemógł
Zostaję tu jeszcze kilka dni dłużej
Pośród dzikich pól, po których przechadzają się rodziny saren
A ptaki wiją swoje gniazda na dachu domu
Medytując na wzgórzu
Zobaczyłam słowiańską osadę
Miejsce mocy otoczone obeliskami
Z paleniskiem na ogień
Zobaczyłam rosnący las wokół, który sami zasiejemy
Z nasion jodeł, które zebraliśmy wczoraj na Łysej Górze
Zobaczyłam szałasy potów, jurty i usłyszałam śmiech dziecka
Naszego dziecka
I zaufałam prowadzeniu
Że wszystko jest właściwie takie, jakie jest
I że to dobrze, że pewne rzeczy nie zostały zrealizowane tak jakbyśmy chcieli
I że otrzymuję nie to, co chcę, ale to, czego a głębii najbardziej potrzebuję
Bo gdy zaczynasz ufać wyższemu prowadzeniu
Wydarzają się niesamowite zbiegi okoliczności
A kropki zdarzeń zaczynają łączyć się w jedną całość
Zanurzam się w sobie będąc głęboko w swoim sercu i w łonie
Czuję łonem
Chłonę życie i pierwotność
W miejscu, gdzie czystość powietrza przenika moją duszę
A zamiast szumu informacyjnego mieszka blogi spokój
Czym jest obfitość
Jak nie wolnością do życia na swój własny, niewymuszony sposób
Gdzie czas płynie bez ponaglania
A ludzie żyją w zgodzie z cyklami natury
Ziemia
Spływają na mnie kody słoneczne
Aktywujące moje czucie i widzenie
W dalszej perspektywie
I są to chwile, które przypominają mi
Aby zaufać
Temu, co już wiem, co czuję i co widzę
Proces odłączania się od tego, co fałszywe
Przebiega mniej boleśnie i intensywnie
Energie nieustannie potęgują się
Aby wzrastanmy do nowej świadomości naszej planety
Wychodzenia ponad schematy
Jest czas na pracę
I jest czas na rodzinę
Jest czas na praktyki
I jest czas na wychodzenie do ludzi
Ziemia nawołuje mnie do balansu
Pomiędzy tym, co chcę, a tym, czego potrzebuję
Pomiędzy tym, co należy odpuścić, a tym, co należy zrobić
Miłość
To najwyższa wartość, która nadaje sens i cel wszystkiemu, co robię
To odpowiedź sama w sobie
Dlaczego to robię, dlaczego żyję, dlaczego kreuję, dlaczego się zmieniam
Z miłości i dla miłości żyję
Kochając i będąc kochaną
Czegóż więcej mi potrzeba?



Komentarze
Prześlij komentarz